Mam na imię Sabina

Szyję. Nie próbuję nawet walczyć z tym nałogiem. Uzależnienie trwa od maja 2013 roku.

Zawsze ubierałam się inaczej. Kiedy moje koleżanki z dzieciństwa nosiły kolorowe spódnice, ja wybierałam spodnie w kratkę. Potem było przeszukiwanie strychu i wynajdowanie tam perełek, których nikt nie miał. Ale do głowy by mi nie przyszło, że będę kiedyś szyć. Jednak…

Szyję. Nie próbuję nawet walczyć z tym nałogiem… 🙂

2 thoughts on “Mam na imię Sabina

  1. Wlasnie trafilam na Twoj blog i sie zakochalam! Pieknie tu u Ciebie i oryginalnie, a fryzury szczerze zazdroszcze! Pozdrawiam z Boliwii (gdzie nie ma dobrych fryzjerow, a przynajmniej ja takiego jeszcze nie spotkalam:)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *