“Mamo, możesz zwolnić?”

“Mamo, możesz zwolnić?”

Zapytał mnie dzisiaj mój syn, kiedy goniliśmy na autobus: “Mamo, możesz zwolnić?”, po czym szybko dodał: “poza tym nie trzeba się spieszyć na autobus”… Stanęłam lekko wryta i  zanim odczułam sukces macierzyński, w mojej głowie kotłowały się myśli, że nie zdążymy, że będziemy za późno, że już powinniśmy być w zasadzie w połowie drogi… ALE NAGLE mój 4-letni syn zadał mi pytanie, które do tej pory brzmi w moich uszach i odbija się od kolejnych rzeczy, które stoją w kolejce do “robionych na szybko”, na już, na ASAP i żeby były gotowe jeszcze przed 21.00, jak zwykle pragnę na kursie. I nagle słyszę STOP.

Kilka miesięcy temu, standardowo wieczorem, standardowo u Marzeny, standardowo na endorfinach, standardowo z myślą, że chcę już i teraz… mieć żakiet. Rach ciach wykrój, rach ciach materiał, wszystko extra, czuję, że za chwilę będzie gotowy, cieszę się i jaram, dziewczyny przymierzają, na szybko wszystko, bo przecież za chwilę 21.00. Już widzę się “jutro” w żakiecie w robo. “No cholera jasna nie dodałam na szwy i podwinięcie w rękawach!”. Nie udało się z ASAPem. Jak to mówią, “Każdy ASAP sieje FAKAP”. Nie inaczej. No i dawaj, przeróbka rękawów, potem jeszcze za duże bary, no i ciągle nie taka podszewka. A w pracy pytają “jak żakiet?”, na kursie: “skończysz dziś?”. NIE! Bo PRZESTAŁAM SIĘ SPIESZYĆ! Bo tylko spokój mógł uratować mój żakiet.

I przychodzi taka chwila, kiedy moje dziecko mówi “Mamo możesz zwolnić?”. I ja czuję, że moje dziecko jest mądrzejsze ode mnie. I czuję dumę, że wychowuję takiego mądrego człowieka!

A żakiet? Żakiet przeszedł jeszcze kilka przeróbek, znalazł najpiękniejszą podszewkę i stanął na czubku moich TOP uszytych rzeczy!

6 thoughts on ““Mamo, możesz zwolnić?”

  1. Szyje Pani świetne rzeczy, żałuję, że sama tak nie potrafię… W ogóle jest Pani bardzo inspirującą osobą, a właśnie tego mi teraz najbardziej potrzeba 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *