Drugie życie

Wisiała na wieszaku przygnieciona z przodu i z tyłu indyjskimi tunikami. Było ich dużo. Bardzo kolorowe. Wyróżniała się TYM WZOREM…

Dziękuję Ci Ewo!

Ewa była ze mną na kursie kilka razy. Ostatni raz był wtedy, kiedy przez dwie godziny siedziała przy maszynie i…..

Międzynarodowa kariera SZACH MAT

Kaśka pierwsza zamówiła u mnie SZACH MAT. Szyłam ją z taką atencją, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Pewnie dlatego złamałam..

Chabrowa – ukochana!

Chodziła za mną tiulowa spódnica. Jeszcze wtedy nie miałam wersji Balooolonwe Looove. Kupiłam ciuczek chabrowego tiulu z nadzieją, że styknie..

Z sukienki do kurnika wyszła Czikita

Nie wiem jak to się stało, bo nigdy nie gustowałam w panterkach. Musiałam być na jeszcze większych endorfinach niż zawsze…

Calineczka w sukience po starszej siostrze

Kraków. Weekend. Napięty grafik. Rano dentysta, potem mechanik, bieganina, a sklep z tkaninami zamykają o 13!!! “JEST! Zdążyłam! Jestem w..

Faza na dżins wciąż trwa

Jedna z pierwszych rzeczy, które uszyłam. Miała być prosta sportowa tunika z dwóch kawałków dzianiny. Łatwa, dla początkujących, “półtorej kropki”..

Zakręcona, zakręcona

Na podłodze leżała belka. Z grafitową dzianiną dresową. “Będzie spódnica! Z koła! Albo nie, taka marszczona!”. Już czułam jak endorfiny..